sobota, 7 stycznia 2017

Zimowy niezbędnik kosmetyczny

Kochani, przygotowałam dziś dla Was obiecany post kosmetyczny dotyczący moich faworytów wśród kosmetyków w okresie zimowym. Jeszcze zanim zacznę opisywać moje odkryte nowości chciałabym zapytać Was, jak minął Sylwester? Czy macie jakieś postanowienia noworoczne i cele, które chcielibyśmy zrealizować? Chętnie poczytam o Waszych planach. Osobiście mam kilka, które w tym roku chciałabym zrealizować i na pewno będę do nich dążyć. Wracając do dzisiejszego postu, jako pierwszy produkt przedstawiam Wam krem do rąk z firmy EVELINE . W okresie zimowym stał się dodatkiem bez którego nie wychodzę z domu. Ten świetny regenerujący krem do rąk nawilża i odżywia skórę dłoni. Polecam go w szczególności osobom, które borykają się z przesuszonymi dłońmi. Tak też jest w moim przypadku. Zima to czas kiedy moje dłonie są bardzo wysuszone i zniszczone, a produkt ten perfekcyjnie je nawilża.


Kolejnym kosmetykiem jest serum pod oczy Epidermal Growth Factor RENAISSANCE z grudniowego pudełeczka beGlossy. Zawiera ono epidermalny czynnik wzrostu, który poprawia grubość naskórka, zapobiega wiotczeniu skóry oraz zmarszczkom. Od dwóch lat szukałam odpowiedniego kremu czy serum, który się sprawdzi w moim przypadku i ten produkt zdał egzamin na pięć.

Produkt, który również pojawił się w grudniowym pudełku beGlossy to peeling enzymatyczny BANDI. Moja ocena: Rewelacja- m.in. z uwagi na to, że przeznaczony jest do cery wrażliwej i delikatnej. Peeling oczyszcza cerę oraz redukuje zaskórniki. Po zmyciu cera jest niesamowicie wygładzona, a pory zwężone. 


Następny produkt, który jest moim zimowym ulubieńcem jest krem nawilżający marki ZIAJA. Ziaja jest firmą, której kosmetyki bazują na naturalnych składnikach. Już od kilkunastu miesięcy stosuje kremy i inne produkty tej firmy. Przyznam szczerze, nigdy się na nich nie zawiodłam. Tym razem postawiłam na krem, który jest przeznaczony dla skóry normalnej, tłustej i mieszanej z liści manuka. Jest on bardzo dobrą bazą pod makijaż. Ponadto szybko się wchłania i przywraca skórze naturalną świeżość. 


Pisząc o firmie Ziaja chciałabym jeszcze w dwóch zdaniach wspomnieć o jednorazowych maseczkach w saszetkach. Każda z nich jest przeznaczona do innego rodzaju skóry oraz ma inne zadanie. Osobiście zawsze decyduje się na maskę oczyszczająca z glinką szara, maskę nawilżająca z glinką zieloną oraz tą z liści zielonej oliwki. Te produkty są idealne dla mojej skóry, która jest sucha i jeszcze niedawno miała problemy z delikatnym trądzikiem. 


Czy Wy znacie te produkty? Jakie są wasze opinie na ich temat, a może polecicie mi jakieś nowości? Czekam na Wasze komentarze.









2 komentarze: